A co do soboty… było fajnie , ale…. się zawiodłam ( na pewnych osobach ) ;< Znowu stało się coś , przez co coraz mniej ufam ludziom… no ale nie ważne … długa historia … o której szczerze mówiąc nie chce pisać ;)
Ostatnio odzywałam się w czwartek … ale nie będę Wam opowiadać co się działo w czasie , kiedy byłam „nieobecna” ;)
A co do dziś… hmm.. dzień wagarowicza :D aleje niestety byłam w szkole ;p Na szczęście plus jest taki, że mieliśmy tylko 1 normalną lekcje, a na innych robiliśmy jakieś koszulki i o 12 byliśmy wolni ;D …;p
Poszłam do Natalii robiłyśmy to co zwykle xd i zrobiłam jej loki ;D AAAAAaaaaa ! Zaj… wyglądała ;D :*
Wyszło tak, że o 16.30 dopiero byłam w domu xd Natalia musiała uczyć się do próbnego czegoś tam xd z niemieckiego , a ja natomiast mam jutro z Niemca pracę klasową :< nic nie umiem :<
W ogóle zapowiada mi się miesiąc sprawdzianów ;(
W zdjęciach zamieszczonych poniżej pokażę Wam zdjęcie, o którym pisałam w poprzednim poście , ( tylko zrobiłam je sama więc są tam tylko wspólne chwile Martyny i moje ) i źrebaka Fruzi . W tą niedziele , jeżeli pojadę do stajni , zrobię zdjęcia wszystkim koniom i pokażę Wam ;D
A o to ja i Natalia ... takkkk z rok temu ;D xd :
Do następnego razuu paaa :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz